Adobe kocha Apple, bo kocha wolność wyboru

13 maj 2010

W gazetach ruszyła nowa kampania reklamowała Adobe. Choć na jednym z obrazków widać napis “We love Apple” to nie oznacza wcale ocieplenia stosunków pomiędzy firmami. Wręcz przeciwnie – kampania jest bardzo sprytnym i zawoalowanym atakiem na Apple.
Adobe loves freedom of choice Prawdziwym sloganem tej kampanii powinno być to, co jest napisane dużymi literami na stronie Adobe : We love choice, czyli kochamy wybór. Jest to analogia do wspomnianego wcześniej zbanowania Flasha ze świętych urządzeń Steve Jobsa. ?? Adobe ceni kreatywność, innowacje, aplikacje, sieć, ekrany dotykowe oraz HTML5, ale nie kocha nikogo, kto próbuje ograniczać wolność wyboru – co, jak tworzycie i jakie doświadczenia to niesie.??
Adobe loves
Wszystko zaczęło się na początku b.r. gdy Steve Jobs wyraził swoje zdanie na temat lenistwa programistów Adobe oraz bezużyteczności Flasha (bo świat przechodzi na HTML5). Adobe próbowało się bronić dowodząc, że technologia Flash odpowiada za wyświetlanie 75% video oraz jest zainstalowana na 98% komputerów. W sukurs Jobsowi przyszli eksperci d/s bezpieczeństwa, którzy nie zostawili na produkcie Adobe suchej nitki. Gdy już wydawało się, że spór ucichł Steve Jobs na oficjalnej stronie Apple ogłosił, że nie będzie Flasha na iPady, iPody i iPhone. Jako powody tej decyzji założyciel Apple wskazał przede wszystkim troskę o developerów a także brak otwartego kodu, zależność od firmy trzeciej, zawodności, nieużyteczność, niebezpieczeństwo, prądożerność i niekompatybilność z ekranami dotykowymi. Decyzja została podjęta tuż przed debiutem Flash Professional CS5 development suite na platformę Steve Jobsa. Produkt Adobe zawierał narzędzie tłumaczące skrypty Flash na język natywny iPhone’a.
We love Apple
Kochamy Apple to bardzo sprytna kampania reklamowa. Slogan skutecznie przyciąga uwagę a czytając pozostałe punkty kamapanii można odnieść wrażenie, że Adobe bardziej dba o developerów niż dba o nich Apple. Już sam fakt, że ich platforma posiada aż 3 miliony developerów przemawia zdecydowanie na jej korzyść. W końcu Adobe chciało stworzyć coś, co jest wieloplatformowe i za to im chwała.

Nawet jeśli Steve Jobs ma rację źle pisząc o Adobe, to ta kampania PR-owo jest zdecydowanym zwycięstwem jego przeciwników. Przeciętnemu zjadaczowi chleba łatwiej jest bowiem zrozumieć prosty przekaz płynący od Adobe niż zagłębiać się w niuansy problemów ze standardem video, bezpieczeństwem sieci oraz niską użytecznością Flasha na stronach WWW.

Źródło: http://www.adobe.com/choice/?sdid=GXRUU

Oryginał: http://www.theregister.co.uk/2010/05/13/adobe_apple_ad_campaign/

Bartłomiej Małysz

,

---

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu

---