FISKUS chce, by rozliczać się za darmowe teksty z Internetu

19 czerwiec 2010

Według Fiskusa darmowe teksty zamieszczone na Internecie są potencjalnym źródłem dochodu, stąd też pomysł, iż będzie obowiązek rozliczania się z ich wykorzystania.

fiskus

Dotychczas wydawcy tłumaczyli się FISKUSOWI, iż teksty zamieszczane na stronach online oparte są na darmowych licencjach, stąd też nie należy się za nie żaden haracz. Zdaniem Fiskusa, dodana na stronie z darmowymi tekstami reklama jest źródłem korzyści finansowych dla właściciela portalu oraz, że te korzyści są łatwe do wyliczenia

Za kuluarami zakusów Fiskusa mogą się czaić wydawcy prasy, dla których Internet to szczególne zagrożenie. Nie dość, że koszt reklamy jest tu znacznie mniejszy, to dociera ona do znacznie większej grupy odbiorców. Poza tym Internet zabiera im czytelników.

O ile obowiązków wobec Fiskusa komentować nie będę, o tyle niepokoi mnie wyrażenie, iż zarobki z portali są łatwe do wyliczenia. Ciekawi mnie więc, na jakiej podstawie Fiskus chce wyliczyć dochody np. z reklam AdSense, które zależą od ilości klików. Przy okazji mam też cichą nadzieję, że Fiskus przedstawi jakiś taryfikator, żebym mógł pokazać reklamodawcą, którzy sądzę, iż pare złotych na reklamę na moim portalu to za wiele.

Zdaniem Gazety Prawnej na kontroli serwisów internetowych Fiskus mógłby zarobić nawet 100 mln złotych…

Źródło: http://podatki.onet.pl/internetowy-apetyt-fiskusa,19923,3240051,1,prasa-detal

Oryginał: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/427450,jak_fiskus_moze_zarobic_na_internetowych_serwisach.html

Bartłomiej Małysz

,

---

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu

---